Ciekawe

Wywiad z właścicielem firmy WellDrone – Przychylamy Nieba

WellDrone to przykład interesującej firmy, która została zbudowana przez jedną osobę napędzaną przez pasję i chęć do robienia rzeczy na swoich warunkach. To dosyć ciekawy przykład w branży wideofilmowania, ponieważ zwykle mamy tu do czynienia z dużymi firmami zatrudniającymi całe zespoły operatorów kamer, dronów, montażystów i reporterów. Przyjrzyjmy się więc, jak na przykładzie WellDrone można zbudować biznes, który daje prawdziwą przyjemność i swobodę w zarządzaniu swoim czasem. Rozmawiamy z Marcinem Zającem, twórcą marki.

Redakcja: Cześć Marcin. Powiedz nam coś o sobie i o tym, jak zdecydowałeś się na stworzenie firmy WellDrone?

Marcin Zając: Cześć! Historia jest dosyć ciekawa, bo moja przygoda rozpoczęła się od zakupu drona i zrobienia licencji na operatora. Tak zafascynowały mnie możliwości, jakie daje filmowanie dronem, że postanowiłem pójść o krok dalej i rozwinąć swoje umiejętności w zakresie filmowania kamerą, montażu, pisaniu scenariuszy itp. Zawsze uważałem, że jedyne, czego potrzeba do zrealizowania jakiegoś pomysłu, to pasja i zaangażowanie. Tak więc sięgnąłem po ogólnodostępne poradniki, spędziłem mnóstwo czasu na praktyce i w jakiś sposób zdobyłem doświadczenie, które dziś pozwala mi oferować usługi, z których klienci są zadowoleni.

Oferta na filmowanie i zdjęcia z lotu ptaka

R: Jakie usługi oferuje WellDrone?

MZ: Szeroko pojęte wideofilmowanie. Nastawiam się oczywiście na wykorzystanie drona, jednak kręcę również spoty reklamowe dla firm czy teledyski muzyczne. Lubię różne wyzwania, więc właściwie jestem w stanie się podjąć wszystkiego, co wymaga zaangażowania operatora kamery i montażysty, o ile oczywiście projekt naprawdę mnie zainteresuje.

R: Zajmujesz się również filmowaniem wesel. Czy nie jest to zbyt konkurencyjna branża dla jednej osoby?

MZ: Absolutnie nie. Wideofilmowanie ślubów jest o tyle fajne, że ludzie naprawdę doceniają jakość, nie wnikając, kto stoi za efektem końcowym. Oczywiście, że otaczają mnie firmy, które składają się z kilkunastoosobowych zespołów. Czasami jednak zwykła rozmowa z Parą Młodą czy pokazanie teledysku ślubnego wystarcza, by trafić w ich gust i sprawić, że nie wybiorą żadnej innej firmy, tylko moją. Mam ten komfort, że mogą stawiać na jakość, a nie ilość obsługiwanych wesel, więc nie mam na co narzekać.

Jak nauczyć się filmowania?

R: Musiałeś się tego wszystkiego nauczyć, zanim przystąpiłeś do komercyjnego oferowania usług filmowania. Jak to wyglądało?

MZ: Bardzo dużo cennych doświadczeń wyciągnąłem z dwumiesięcznej pracy w Stanach Zjednoczonych. Właściwie codziennie tworzyłem filmy dla dużego obozu kolonijnego. Niektóre realizacje były dosyć proste, jednak były i takie, które wymagały kreatywnego podejścia. Podszkoliłem na pewno operowanie dronem, a skoro potrafiłem stworzyć zadowalający efekt, posługując się językiem angielskim, to przecież z polskimi klientami wygląda to jeszcze lepiej.

R: Jakiej rady udzieliłbyś komuś, kto chce zająć się filmowaniem dronem?

MZ: Rób swoje. Branża jest dosyć specyficzna, bo w tej chwili mamy mnóstwo operatorów, którzy są zwyczajnie nieuprzejmi dla początkujących. Nie zwracaj uwagi na kąśliwe komentarze, rób swoje, wykonuj jak najwięcej zdjęć, a w końcu zobaczysz, że ludzie sami zaczną się do ciebie zgłaszać, byś wykonał dla nich film czy fotografie.

Kliknij tutaj, by przejść na stronę firmy WellDrone.

Share: